MULADHARA - pierwsza czakra /Czytelnia Kundalini/

Pierwsza czakra jest zlokalizowana u podstawy kręgosłupa. Związana jest z żywiołem ziemi. "Ziemia" oznacza tutaj ostatni etap przejawiania się w świecie zmysłów. Jest jednocześnie żywiołem najszczelniej zasłoniętym przed duchem. Reprezentuje ona funkcjonowanie emocji i umysłu na najbardziej nieświadomym poziomie. Na poziomie podstawowym, najbardziej nawykowym. Pierwsza czakra jest bowiem światem nawyków. Jest to kraina automatycznych zachowań. Jest składnicą głębokich, instynktownych wzorców, które są nam niezbędne do przetrwania. Jest to nasz potencjał, potrzebny nam do reagowania po to, żeby przetrwać. Potencjał nieświadomy, wspólny dla wszystkich nas, ludzi, bez względu na inteligencję, rasę, czy wiek.

Pierwsza czakra, na poziomie fizycznym, jest związana z wydalaniem, z odbytem i jelitem grubym. Przez odbyt pokarm, który zjadamy, jest w strawionej postaci zwracany do ziemi. To, co zjadamy jest redukowane do swych podstawowych składników. Wyższe rejony gromadzą, tworzą, różnicują, natomiast w dolnym rejonie pierwszej czakry tracone są subtelne właściwości i następuje redukowanie do tego, co uniwersalne, namacalne. Silna zdolność do wydalania jest zasadnicza dla przetrwania. Jest szczególnie ważna w naszych czasach. Jesteśmy otoczeni skażeniami związanymi z rozwojem współczesnej cywilizacji. Naszą linią obrony jest zredukowanie ich, wydalenie i zwrócenie do ziemi.

Joga Kundalini

Funkcja wydalania nie stosuje się tylko do obszaru fizycznego, ale także mentalnego i emocjonalnego. Obsesyjne myśli, szkodliwe emocje, depresja, która jest brakiem uczucia - wszystko to wymaga siły pierwszej czakry. Zdolność do wytwarzania regularnych nawyków i działania w oparciu o nie, jest częściowo funkcją związaną właśnie z ziemią.

Nadczynność pierwszej czakry prowadzi do wielu schorzeń. Wydalasz zbyt dużo, tracisz wodę, odwadniasz się, nie pobierasz substancji odżywczych. Ludzie tacy grzęzną w jakimś nawyku, są skrajnie sztywni, nie dopuszczają nowych idei, uczuć, czy ludzi do swojego życia. Usychają emocjonalnie. Jeśli, z kolei, wydalanie funkcjonuje słabo, nie możemy niczego wypuścić, wtedy gromadzą się toksyny i zaczynasz cuchnąć. Ludzie będą trzymać się od ciebie na dystans. Jeżeli wydalanie dobrze funkcjonuje, wtedy wydzielasz słodki zapach. Dokładny stan tego zapachu będzie się różnił, w zależności od ogólnej częstotliwości twojej świadomości, z powodu danej kompozycji aktywności gruczołów dokrewnych, jakie są związane z czakrami, biorącymi w tym udział. Węch jest związany z przetrwaniem. Może on nie tylko ostrzec nas o chorobie, lecz może także dać nam znać, jak bardzo ktoś inny jest różny od nas lub jak bardzo jest taki sam jak my.

Pierwsza czakra czerpie moc ze swoich funkcji wydalania, ustanawiania fundamentów i redukowania złożonych rzeczy do zwykłych, wspólnych elementów. W optymalnej sytuacji zapewnia to czystość, bezpieczeństwo i uniwersalność. Problemy powstają wtedy, kiedy świadomie skupiamy się na niej bez powiązania i synchronizacji z innymi czakrami. Wtedy jej funkcje stają się przesadne. Nasila się wydalanie, eliminowanie i brak odpowiedniego stopnia przywiązania. To prowadzi do braku bezpieczeństwa, do niepewności. Każda idea, uczucie i substancja jest redukowana do swych najbardziej podstawowych elementów, tak więc zatracone zostają różnice. Takie zagubienie kontekstu może prowadzić do natrętnych czynności i chorobliwie utrwalonych zachowań. Zagubienie kontekstu i pomieszanie wszystkich tattw (czyli tzw. pierwiastków rzeczywistości) w tej czakrze, tak, aby upodobnić je do "ziemi", może spowodować stworzenie pomieszanego własnego świata - stan nazywany tamasem - ciężkim i zaciemnionym, albo też perwersyjnym zachowaniem, niezwiązanym z naturalnym wyrażaniem naszej tożsamości.

W Jodze Kundalini używane są techniki, które wzmacniają kluczowe funkcje tego ośrodka i integrują jego energie z wyższymi ośrodkami. Sat Krija jest jednym z najlepszych tego przykładów. W wielu tradycjach duchowych ludzie usuwają się z życia codziennego, aby rozwijać i podkreślać energię wyższych ośrodków i oddzielać się od "ziemskich" wpływów. Joga Kundalini w pełni akceptuje życie rodzinne i przekształca energię każdej czakry tak, iż osoba praktykująca staje się niczym lotos na wodzie - zdolny do podnoszenia swojej świadomości, bez względu na otaczające środowisko.

Kiedy pierwsza czakra funkcjonuje doskonale i jest dobrze zintegrowana z pozostałymi czakrami, wtedy jesteśmy bezpieczni, stabilni, wytrwali, stali i lojalni. Wykazujemy odporność w konfliktowych sytuacjach. Istnieje w nas poczucie samowystarczalności, wynikające z ugaszenia negatywnego umysłu. "Nie potrzebuję niczego, nie jestem zagrożony, nie brak mi zasobów." Lista czyhających zagrożeń jest pusta. Możemy pochwycić i utrzymać ten świat, możemy z łatwością przyjmować przedmioty materialne, pieniądze, dary, itp. Czujemy, że mamy solidną podstawę i nie trapi nas poczucie emocjonalnej bezdomności.

Jednym z okresów życia, który ma na to największy wpływ, jest pierwsze 40 dni pobytu niemowlęcia na Ziemi. Kiedy byliśmy płodem, byliśmy całkowicie i bezpiecznie połączeni z matką. Doświadczenie oderwania od niej, utracenie z nią fizycznego kontaktu jest całkowicie dezorientujące. W tradycji Jogi Kundalini zaleca się trzymanie dziecka razem z matką przez 40 dni od chwili narodzin, unikanie wizyt rodziny i dodatkowych bodźców. Dziecko utrzymywane jest w stałej styczności fizycznej z matką i masowane przez nią, co najmniej dwa razy dziennie. Poczucie połączenia i emocjonalnego bezpieczeństwa, jakie płynie z tego magicznego okresu, nie może zostać zastąpione nawet przez całe lata psychoterapii i medytacji. Pozwala to dziecku odczuwać ufność: "Jestem tutaj, jestem tu mile widziany(a), Ziemia jest w porządku, mogę, powinienem/powinnam tu być. Moje potrzeby są zaspokajane. To, czego potrzebuję, już tu jest."

Wielu nauczycieli duchowych mówi, że jedną z najtrudniejszych rzeczy dla współczesnego człowieka jest to, by najpierw zaufać Ziemi, potem samemu sobie, a potem temu, co niewidzialne. Guru Nanak w poemacie Japji pisze: "Czemu się martwimy? Gdy odlatuje flaming, wtedy Bóg zajmuje się jego młodymi." To, że brak nam tego podstawowego instynktu zaufania, to właśnie stopuje przepływ energii do naszych wyższych czakr. Osłabia to naszą pełnię i nasz rozwój emocjonalny. Bronimy się przed niekomfortowym poczuciem braku korzeni i niepewnością. Ogarnia nas depresja, poczucie odcięcia, czujemy żal. I odrzucamy świat, zanim on odrzuci nas. Czepiamy się czegoś, czegokolwiek, by tylko zaprzeczyć niepewności i brakowi stabilności pośród burzy życia. Prowadzi to do fanatyzmu, okrucieństwa, wypaczenia i wąskości umysłu.

Przy mocnej pierwszej czakrze ufność jest automatyczna. Opanowując mistrzowsko żywioł ziemi wiemy, że ziemia może być przekształcona. A woda (czyli emocje) może być dodana do pyłu (stare nawyki) i gdy tej nowej elastycznej materii towarzyszy nieco gorąca (siła woli, wyzwania i dyscyplina), wtedy może zostać wytworzone z tego nowe naczynie. Zdrowa pierwsza czakra pozwala zmianom zachodzić stopniowo.